STARTGALERIAKONTAKT

 GDY ZWALNIA ZAMIAST HAMOWAĆ

Każdy, komu choć raz "zagotował się" płyn hamulcowy w samochodzie, wie już, że wymiana go co 2 lata lub co 40 tys. km jest absolutnie konieczna

Płyn może "zagotować się" podczas agresywnej jazdy obciążonym samochodem na krętych drogach, podczas zjazdów z górskich przełęczy (na zjazdach powinniśmy oszczędzać hamulce, hamujemy silnikiem!), czasem w mieście, gdy często używamy hamulców. Objawy? Samochód niespodziewanie przestaje posłusznie zwalniać zgodnie z poleceniem kierowcy. W takich warunkach tarcze rozgrzewają się do kilkuset stopni Celcjusza, w ciemności można dostrzec, jak "świecą". Auta z rozgrzanymi tarczami hamują znacznie gorzej, niż gdy hamulce są zimne. Dzieje się tak dlatego, że siła tarcia rozgrzanych okładzin (szczególnie tych gorszej jakości) maleje i jest to naturalne zjawisko. Jeżeli jednak pedał hamulca zapada się w podłogę, albo największy nawet nacisk nie powoduje wystarczającego zwalniania rozpędzonego auta, układ jest niesprawny. Trzeba wtedy sprawdzić płyn hamulcowy.

Jaki powinien być?
Płyn hamulcowy to substancja bardzo odporna na wysokie temperatury - nowy (w zależności od rodzaju) zaczyna wrzeć dopiero przy temperaturze sporo wyższej niż 200°C (nawet 260°C), nie ulegająca łatwo sprężaniu i odparowywaniu. Ponadto płyn hamulcowy zawiera substancje antykorozyjne, chroniące układ przed uszkodzeniem. W trakcie użytkowania stopniowo traci on swoje cechy - przede wszystkim obniża się jego temperatura wrzenia. Dzieje się tak z powodu nieustannych zmian temperatur i kontaktu z powietrzem, z którego płyn chłonie wodę.

Producenci płynów hamulcowych zalecają ich wymianę nie rzadziej niż raz na dwa lata lub 30-40 tys. km przebiegu. Jeżeli jednak samochód eksploatowany jest w trudnych warunkach, kierowca jeździ szybko i ostro hamuje, juz po roku płyn hamulcowy traci pożądane właściwości - "gotuje się" nie przy 260°C (jak nowy płyn), a już przy np. 140°C. W takich warunkach część płynu (zwykle w najgorętszych okolicach układu) zmienia postać z ciekłej na gazową - tworzy się tzw. korek parowy. Zanika opór na pedale hamulca, ponieważ gaz łatwo ulega sprężaniu i nie jest w stanie zapewnić wystarczającego nacisku okładzin hamulcowych. Auto na powrót zacznie posłusznie hamować, jak tylko płyn przestygnie i znów stanie się cieczą. Może to jednak stać się zbyt późno...

Jak sprawdzić?
Istnieje niezawodna i tania metoda sprawdzenia temperatury wrzenia płynu w zbiorniczku wyrównawczym. Dodatek zaledwie 1 % wody może spowodować obniżenie temperatury wrzenia płynu hamulcowego aż o 15 %. Do tego trzeba dodać, że obecności wody w płynie nie da się wykryć gołym okiem. Jeżeli test wykaże, że temperatura wrzenia płynu jest niższa niż 160°C, trzeba go wymienić i nie warto z tym zwlekać. Szczególnie latem, gdy jest ciepło.  Sam fakt właściwej jakości płynu w zbiorniczku nie musi niestety świadczyć, że jest on w dobrym stanie. Płyn w układzie nie podlega naturalnej cyrkulacji i jego jakość w okolicach kół może być niezadowalająca. Stąd zalecenie, aby wymieniać go nie rzadziej niż co 2 lata lub 40 tys. km nie zależnie od warunków jazdy.

Cała operacja (wraz z odpowietrzeniem układu) nie powinna kosztować więcej niż kilkadziesiąt złotych.

 

                    UWAGA ! ! !


Płyn hamulcowy może uszkodzić powłokę lakierniczą samochodu i powinien być natychmiast zmywany wodą. Pojemnik z płynem powinien być zawsze szczelnie zamknięty, aby uniemożliwiać absorbowanie wilgoci.
Zanieczyszczenie płynu brudem, wodą, produktami ropopochodnymi i innymi substancjami może spowodować uszkodzenie hamulców i w efekcie kosztowne naprawy.